Grają z nami amatorzy squasha i tenisa.
Jak gramy
- Gramy z pasją czerpiąc z tego wiele pożytku dla zdrowia, kondycji i samopoczucia. Gra na korcie z założenia różni się od gry na plaży jednak przyjemność jest większa mimo braku słońca i miłej bryzy od wody. Jak to możliwe, ano tak, że bieganie za lotką na korcie wyzwala mnóstwo endorfin i pozytywnej energii. Różnorodność odbić jest tak wielka,
że nie ma sensu jej systematyzować, a przyjemność walenia w lotkę znaleźli tu zarówno tenisiści jak squashowcy. Lekkość rakiety umożliwia zagrania wyrafinowane i eleganckie,
co przywodzi
na myśl, szermierkę na lotki. Jednocześnie pozwala wyładować się poprzez potężne smecze trafiające w boisko z impetem wystrzeliwanych z kołkownika gwoździ,
mocna rzecz :)
- Dwie godziny z badmintonem zaczynamy obowiązkowo od rozgrzewki by minimalizować ryzyko kontuzji. Ćwiczymy typowe uderzenia i elementy gry by za chwilę wypróbować ich skuteczność w grze pojedynczej lub podwójnej. Na koniec robimy zgrzewkę:).
Przeciwdziała ona zakwasom pojawiającym się na drugi dzień. Każdy z nas gra trochę inaczej dlatego korzystamy z tej różnorodności i gramy z wszystkimi,
zapraszam do gry Bartosz Kazimierek.
- W tym miejscu pragnę złożyć podziękowania dyrektorowi Mosir-u w Radzionkowie Panu Marianowi Prodlikowi za życzliwe potraktowanie wniosku stworzenia kortów badmintonowych, wdzięczny sympatyk tego wspaniałego sportu.
Archiwalny list otwarty do dyrektora Osir w Bytomiu z 11 grudnia 2009r. w sprawie nowych boisk do gry w badmintona.